element-04
Przedszkole Samorządowe nr 118
ul. H. Modrzejewskiej 21
31-327 Kraków
element-06
tel. / fax.: 12 637 24 80
element-09
element-10
element-26
element-27
element-28
element-29
element-30

Witamy w przedszkolu wszystkie przedszkolaki:)

W przytulnych salach

Przy małych stoliczkach

Dzieci swe miejsca zajęły

Witaj przedszkole, nasze kochane!

Szybko wakacje minęły
czytaj dalej...

ZEBRANIE Z RODZICAMI !!!

 

czytaj dalej...

Zapraszamy wszystkich Rodziców i chętne osoby
do przekazania 1% podatku
na Samorządowe Przedszkole nr 118.
Numer KRS: 0000270261


Zebrane środki zostaną przeznaczone na dofinansowanie pomocy szkoleniowo - naukowych do zabaw w budynku przedszkola oraz na powietrzu.


Wszystkim dobroczyńcom DZIĘKUJEMY !!!!







czytaj dalej...
1
2
3
element-31
element-32
rower
element-33
ramka-góra

Publikacje


„Dziecko jako członek społeczeństwa”


10.10.2011

mgr Agata Przybyś

 

Przychodzące na świat dziecko nie wie, jakie zasady obowiązują w jego rodzinie, nie jest jeszcze świadome tego, co jest właściwe, a czego powinno unikać. Wiedza na ten temat kształtuje się przez kolejne lata jego życia. Aby mogło przyswoić sobie takie wartości jak: szacunek, respekt, tolerancja, czy możliwość liczenia na pomoc drugiego człowieka, musi czuć się kochane, a dzięki temu łatwiej nabierze pewności siebie i będzie miało poczucie własnej wartości. To rodzice od najmłodszych lat uczą je co jest dobre, a co złe, co wypada zrobić, a co absolutnie nie powinno mieć miejsca. Dzieje

się tak podczas wydawanych przez opiekunów instrukcji, nakazów i zakazów. Jednak zanim dziecko przyswoi sobie jakąś umiejętność będzie testowało swoje granice, dlatego nauka ta wymaga od dorosłych wiele cierpliwości.

 

Nowonarodzone dziecko jest całkowicie uzależnione od bliskich osób, bez nich nie mogłoby przeżyć i nie chodzi tu wyłącznie o zaspakajanie swoich potrzeb, np. wówczas, kiedy jest głodne, spragnione, ma mokro, jest mu za zimno lub za ciepło. Opieka i karmienie to jedna sprawa, druga

to dbanie o jego potrzeby emocjonalne. Maluch domaga się również: pocieszenia, rozrywki, spokoju, uwagi, turlania, głaskania, mówienia do niego, śpiewania. Wszystko to jest tak samo niezbędne,

jak jedzenie czy czyste pieluchy. W tym okresie najważniejszy jest kontakt z osobami najbliższymi.

 

Dwulatek zaczyna zauważać , że jest samodzielną istotą, różniącą się od innych. Odkrywa swoją własną wolę i zdolność podążanie za nią. Normalne stają się dla niego zachowania, takie jak: otwieranie i opróżnianie szuflad, układanie klocków, „wyprawy badawcze” po mieszkaniu. Przychodzi też moment, że dziecko zaczyna szukać kontaktu z innymi i wykazuje duże zainteresowanie rówieśnikami, a bicie, gryzienie, szczypanie, popychanie są wpisane w jego naturalny rozwój. Fakt, że drugie dziecko zaczyna płakać wydaje się mu interesujące, jednak nie potrafi jeszcze wczuć się obcą sytuację. Dziecko dwuletnie jest mocno skoncentrowane na sobie i uważa, że jego własne życzenia i potrzeby są najważniejsze. Reakcje rodziców, polegające na biciu i krzyku są niewłaściwe, ponieważ dziecko zapamiętuje fakt, że takie postępowanie najbliższych jest normalnym środkiem komunikowania się z drugim człowiekiem. A przecież nie o to nam chodzi.

To czego dzieci w tym wieku najbardziej potrzebują to wyznaczenie im granic. Może w tym pomóc słowo „nie”, jeżeli jednak okaże się to niewystarczające można zastosować metodę czasowego odosobnienia, polegającą na przykład na zaprowadzeniu dziecka na krótki czas do jego pokoju, posadzeniu na kilka minut na fotelu czy wcześniejszym powrocie ze spaceru. Wówczas skupieni wyłącznie na konkretnym zachowaniu w sposób spokojny i zdecydowany wyjaśnieniami dziecku, dlaczego pewnych rzeczy nie należy robić.

 

Dziecko w wieku trzech, czterech lat potrafi okazać zrozumienie i współczucie, jest w stanie wyobrazić sobie, jak czuje się inny człowiek. Nie zawsze jednak potrafi zachować się odpowiednio do sytuacji, trudno przychodzi mu dzielenie się z innymi, ponieważ dopiero odkryło znaczenie własności.

W wieku przedszkolnym mały człowiek często fantazjuje, powodem jednak nie jest chęć odniesienia własnej korzyści, czy zaszkodzenie drugiemu człowiekowi. Źródłem „kłamstw” może być na przykład chęć posiadania rodzeństwa, zasłyszane historie czy strach (np. przed karą). Zachowanie takie, to normalny proces rozwojowy. Właściwa w zaistniałej sytuacji będzie spokojna i serdeczna rozmowa na temat wymyślonej przez dziecko historii.

 

Cztero, pięciolatek zna już wiele zasad obowiązujących w jego rodzinie. Wie w jakich sytuacjach używa się słowa „proszę” i „dziękuję” oraz to, że mama się ucieszy, gdy pomoże on jej przy sprzątaniu lub  nakrywaniu do stołu. Zaczyna rozumieć zasady społeczne, które poznaje w grupie rówieśniczej. Potrafi słuchać tego, co mówi drugie dziecko, czasami nawet jest zdolne zaakceptować jego wolę. W tym wieku maluch wciąż jest mocno skoncentrowany na sobie, wie co oznacza „niedobre” zachowanie, ale odnosi to do zachowania innych ludzi. Jest to naturalny proces, a sytuacje te wymagają każdorazowej rozmowy.


Dla dziecka pięcio, sześcioletniego dorośli stają się drogowskazem - pragnie być takie jak oni,

to co od dorosłych usłyszy uważa za dobre i słuszne, jednak żąda równocześnie, by reguły te obowiązywały wszystkich z jego otoczenia. W dziecku dokonuje się proces kształtowania poczucia sprawiedliwości i świadomości równych praw dla wszystkich. Staje się ono bardziej krytyczne,

a jeśli zrobi coś dobrego, oczekuje czegoś w zamian.

Sześciolatek zdeterminowany jest przez silne poczucie sprawiedliwości polegające na zasadzie „oko za oko, ząb za ząb”. Sprawiedliwość pojmowana jest jak „handel”: Jeśli ty coś mi dasz, to dostaniesz coś w zamian ode mnie; albo: Jeśli pociągnęłaś mnie za włosy, to ja muszę zrobić ci to samo.

Ten sposób pojmowania sprawiedliwości zmieni się w wieku szkolnym, wówczas dziecko będzie potrafiło wczuć się w sytuację drugiego człowieka, będzie zdawało sobie sprawę z faktu, że są rzeczy, których nie chciałoby samo doświadczyć, natomiast przykrość wyrządzana drugiej osobie  będzie procesem świadomym. Dzieci w tym wieku robią się „okrutne” - popełnienie błędu przez kolegę, jego niezdarność czy niepełnosprawność powoduje drwiny lub nawet odrzucenie.

 

Potrzeba wiele pracy wszystkich osób, które na swojej drodze spotka dziecko, by nauczyć je właściwych norm i zasad, dzięki temu w swoim dorosłym życiu uniknie bycia „bezludną wyspą”.

Wracaj
 
ramka-dół
element-38
Publikacje
element-45
element-36
Akty prawne i druki
element-44
element-34
element-39
stopka-linia